O Energylandii. Położony w niewielkiej miejscowości Zator park rozrywki Energylandia stanowi największy obiekt tego rodzaju w naszym kraju. Nic dziwnego, gdyż zajmuje aż 26 hektarów powierzchni (w tym 1 800 metrów kwadratowych powierzchni basenowej). Park czynny jest niemalże cały rok, ponieważ od kwietnia do października. Twój bilet wstępu zawiera Fast Pass do Zadry, Hyperiona, Mayan i Abyssusa. Aby skorzystać z Fast Pass, musisz zarezerwować czas wejścia na daną atrakcję w jednym z dedykowanych automatów. Zeskanować bilet ze smartfona, potwierdzić i odebrać kod kreskowy, który umożliwia wejście do wybranej atrakcji w ciągu 10 minut przed i 10 Jak się ubrać do energylandii. Enerylandia to pełnowartościowy park rozrywki położony w pobliżu Krakowa. Park posiada szeroki wachlarz atrakcji dla rodzin. Dzieci mogą wybierać między Strefą Rodzinną, Małych Dzieci lub Tropikalną. Proszę ubrać się stosownie do pogody: wystarczy lekka bawełniana koszula i dżinsy z kapturem. Energylandia znajduje się w południowo-zachodniej części Polski, w miejscowości Zator, położonej pomiędzy Krakowem a Katowicami. Na szczęście, bardzo łatwo do Energylandii dojechać drogami DW780 i DW781 wiodącymi w kierunku Oświęcimia. To czyni park idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę pełną rozrywki. Wypoczynek umili mnóstwo wodnych zabaw, w tym ścianki wspinaczkowe, jacuzzi, stanowiska do hydromasażu, bicze wodne, 4 zjeżdżalnie zewnętrzne i rwąca rzeka. Szczególnie polecamy wziąć udział w prowadzonych tu zajęciach, np. aqua aerobiku. W obiekcie znajdziemy również osobne tory do pływania, brodzik dla dzieci i barek wodny. Warto zastanowić się też nad tym, co dodatkowo oferuje dane miejsce noclegowe. W niektórych przypadkach zostanie nam zaproponowana jedynie łazienka i nasze miejsce do spania, w innych miejscach można liczyć na znacznie więcej, a niektóre miejsca noclegowe przypominając nawet miasteczka z Dzikiego Zachodu, i same w sobie są znakomitą mt6GaeE. Magiczny świat czarownic, wojowników i smoków stoi przed Tobą otworem. Wszystko za sprawą niepowtarzalnej strefy rozrywki w Energylandii. Klimatyczne uliczki zdobione pochodniami, kunsztowne zamki i inne szczegółowo dopracowane dekoracje sprawiają, że cała rodzina może przenieść się do niezwykłego świata fantasy, dobrze wszystkim znanego z książek. W sercu Smoczego Grodu znajduje się największy drewniany rollercoaster na świecie - Zadra. Co jeszcze warto zobaczyć, przymierzając Smoczy Gród? Średniowieczny świat rollercoasterów - także dla najmłodszych W Smoczym Grodzie znajdziemy aż trzy niezwykłe kolejki górskie, które zawładną wyobraźnią bajkowej rozrywki. Cuda średniowiecznego grodu za pomocą rollercoastera Draken mogą odkrywać już nawet najmłodsi goście parku, gdyż w towarzystwie opiekuna z atrakcji mogą skorzystać dzieci już od 4 roku życia. Nieco starsze dzieciaki mogą wziąć również udział w zapierającej dech w piersiach przejażdżce rollercoasterem Fridą. Nastoletni i dorośli poszukiwacze przygód mogą wsiąść do Zadry, czyli najwyższego na świecie drewnianego rollercoastera. Przejazd kolejką trwa aż dwie minuty, a wagoniki rozwijają prędkość nawet 120 km/h. Kolejka ma niemal 64 metry wysokości, co odpowiada budynkowi z aż 20 piętrami! To bez wątpienia największa duma i serce Smoczego Grodu! Smocze karuzele Na małych odkrywców czekają również dwie, niezwykłe smocze atrakcje - Dragon Adventure i Fuego. Z obu tych urządzeń mogą korzystać dzieci już od 2 roku życia, oczywiście w towarzystwie pełnoletniego opiekuna. Dragon Adventure to widokowa kolejka, która pozwoli z góry spojrzeć na magiczny smak znany z ekranizacji Tolkiena czy Wiedźmina. Fuego to natomiast urocza karuzela, która pozwala spełnić marzenie latania na smoku. Od niezwykłego świata fantasy dzieli Cię tak niewiele. Czy odważysz się wejść? 7. Cenne informacje na miejscuGdy już jesteś na miejscu, warto zwrócić uwagę na tablice informacyjne. Szczególnie przydatna może okazać się ta, na której na bieżąco aktualizowana jest długość stania w kolejce do poszczególnych atrakcji. Dzięki temu unikniesz czekania i wybierzesz się tam, gdzie w danym momencie nie ma kolejki. Poza tym zwróć uwagę na minimalny oraz maksymalny wzrost, z jakim można wejść na daną atrakcję. Jeśli nie jesteś pewny, czy możesz wejść np. na roller coaster – sprawdź to na specjalnej miarce umieszczonej przy wejściu do Co warto zabrać ze sobą do Energylandii? Przede wszystkim – koniecznie zabierz ze sobą dobry nastrój i pozytywne nastawienie. Nawet jeśli część atrakcji na pierwszy rzut oka wyda ci się zbyt przerażająca – spróbuj. Lęk ustąpi miejsca adrenalinie oraz uczuciu dumy i satysfakcji z tego, że udało ci się przezwyciężyć strach. Z bardziej namacalnych rzeczy: do Energylandii w okresie letnim warto zabrać dobry krem z filtrem UV, nakrycie głowy oraz zapas wody w plecaku. W związku z obecnymi zaleceniami trzeba również zabrać maseczkę ochronną – bez niej nie można wejść na atrakcje. Osoby z dużą wadą wzroku powinny wziąć pod uwagę zakup szkieł kontaktowych, ponieważ na większość atrakcji ekstremalnych nie można wejść w okularach. Warto również zadbać o wygodne, najlepiej sznurowane buty – japonki czy klapki mogłyby nam spaść podczas szybkiego przejazdu roller coasterem. Jeśli planujesz odwiedzić strefę Big Milk Water Park oraz Tropical Fun – zabierz ze sobą to, co niezbędne na basenie: strój kąpielowy, ręcznik oraz klapki. Niby jestem dorosła, niby osiągnęłam pełnoletność jakiś czas temu, ale ciągle dużo we mnie dziecka. Moim zdaniem to dobrze, przy czym trzeba rozróżnić dziecięcą radość a infantylizm. I cieszę się, że w ostatnie dni sierpnia mogłam dać upust wszystkim zalegającym we mnie pokładom energii... To będzie wpis dla tych wszystkich, którzy kochają adrenalinę, którzy w środku są trochę dziećmi, którzy lubią zabawę i codziennie poszukują nowych przygód. To będzie kilka słów ode mnie dla Was - z opinią i wskazówkami, które z pewnością przydadzą się Wam lub Waszym znajomym przed planowaną podróżą do świata zabawy! O Energylandii - moje odczucia Energylandia to największy park rozrywki w Polsce. Ogromny, bo położony na 26 hektarach, w ramach których funkcjonuje strefa familijna, ekstremalna, wodna, a także kompleks basenów i gastronomii. Szacunkowo co roku bramy Energyladnii przekracza ponad milion odwiedzających. Jeśli ktoś szybko liczy w pamięci, to łatwo sobie przekalkulować... jakim kapitałem obraca park. Na podbój Enerygylandii wybraliśmy się chyba w najcieplejsze dni sierpnia. Podobny plan miało bardzo wiele osób, co dało się odczuć w długich kolejkach, ale... "Wow, jak oni są zorganizowani! Jestem w szoku!" - to była moja reakcja. W parku przewija się codziennie tysiące osób, każdy spędza tam prawie cały dzień, każdy korzysta z usług gastronomicznych, a tam ani grama śmieci, zero kolejek do toalet (które są praktycznie na każdym kroku), zawsze papier toaletowy, odrębna kabina dla małych dzieci, porządek. Słowem: klasa! "Wow, jaki rozmach!". Wszystko jest na najwyższym możliwym poziomie. Restauracje tematyczne, jakich tylko dusza zapragnie - włoska, turecka, amerykańska, kebaby, zapiekanki, lody, węgierskie kurtosze, kawa, granita, sałatki... Każda z knajp sygnowana logo Energylandii. Wszędzie sztućce, serwetki, tekturki - wszystko tu jest swoje, nie ma żadnych logo firm zewnętrznych. "Wow, mają jaja!". Skończyłam zarządzanie i marketing, więc wiem, czym różni się przychód od dochodu. I uważam, że do inwestycji po prostu trzeba mieć duże... odwagę dużą. Szczególnie do REinwestowania, powiększania, unowocześniania, rozwijania, zamiast chowania zysków do kieszeni. "Wow, możemy jeździć bez czekania w kolejce?!". Bałam się, że wizyta w Energylandii upłynie na czekaniu w długich i wijących się kolejkach, że będziemy usychać w słońcu spragnieni choć kropli wody. Tu jednak kolejne zaskoczenie, bo na terenie parku porozstawiane są wielkie ekrany, które na bieżąco wyświetlają szacowany czas oczekiwania do poszczególnych atrakcji. Można więc wybrać taką, gdzie czekać nie trzeba. A w upalne dni na każdym kroku ukojenie zapewniają kurtyny wodne. Jednym słowem - "WOW!" - czyli okrzyk zachwytu, który przez te 2 dni towarzyszył mi bardzo często. Zaliczyłam całą strefę extreme i czułam jak po na koniec dnia dygota mi serce, mięśnie nóg bolą od ciągłego drżenia i zaciskania, w głowie huczało... To oznaczy tylko jedno - było cholernie warto! 15 RZECZY, KTÓRE POWINIENEŚ WIEDZIEĆ PRZED WYCIECZKĄ DO ENERGYLANDII: Na parkingu nie ma samowolki - nie przyjedziesz i nie zaparkujesz gdzie Ci się podoba. Zostanie Ci wskazane miejsce. Nie ubieraj śliskich spodni i... sukienek (ale to chyba oczywiste?) - Hyperion to bestia, jeśli zdecydujesz się na przejażdżkę na jego grzbiecie, oprócz przeciążenia i prędkości adrenalina skoczy Ci najbardziej przez to, że blokada trzyma jedynie twoje uda, a od pasa w górę jesteś całkowicie wolny. Śliskie spodnie sprawiają wrażenie, jakbyś za chwilę miał wyślizgnąć się z blokady.... no, zawał! Gumka do włosów to podstawa! (Drogie Panie, to tip dla Was, bez gumki ani rusz). Nie pchaj się do pierwszego wagonika - szczególnie jeśli mówimy o Speed Water Coaster. Jeśli chcesz uniknąć kolejek do atrakcji, przyjedź do parku po godzinie 13:00 - bo to taka pora, kiedy pierwsze rodziny po zjedzonym obiedzie zaczynają opuszczać park. Mniej więcej około godziny 17:00 jest już na tyle luźno, że dostęp do każdej atrakcji to maksymalnie 10 minut. Nie ma biletów czasowych, są tylko całodniowe - a to oznacza, że przyjeżdżając zaraz po otwarciu, zgodnie z punktem 1, pozostawisz auto na parkingu najbliżej wejścia, to oznacza też, zgodnie z punktem 2, że do godz. 13/14 odstoisz swoje w kolejkach. Więc pytanie na czym Ci zależy - być cały dzień, skoro płacisz za cały dzień, czy podejść do wyjazdu strategicznie? Możesz wziąć ze sobą plecak - przy każdej atrakcji znajdują się szafki/półki, na które możesz odłożyć swoje rzeczy podczas przejażdżki. Ale najlepiej mieć nerkę - jest mała, zgrabna, zmieścisz do niej telefon i kartę płatniczą. Ze strefy wodnej nie wejdziesz na teren parku w stroju kąpielowym - to punkt dla Januszy. Nie warto na siłę brać ze sobą dzieci - byłam świadkiem jak matki prowadziły swoje pociechy na karuzele, które są dostępne od 130 cm wzrostu. Jeśli dziecko miało mniej, każdy pan z obsługi odsyłał je z kwitkiem (przy KAŻDEJ atrakcji jest miarka, więc sprawdzają wzrost w razie wątpliwości). Wtedy rozpoczynała się awantura i matczyne błagania, bo dziecko zawiedzione... Serio - regulamin to regulamin. Eneryglandia działa podczas deszczu (nie ulewy) - mogą być co prawda wyłączone niektóre atrakcje, które przy mokrej nawierzchni są po prostu niebezpieczne, ale nawet jeśli przewidują opady, nikt Wam nie zamknie bram przed nosem. Na niektórych atrakcjach robione są zdjęcia - możecie je potem kupić w kasie. Uprzedzam... jest kupa śmiechu! Osoby, które nie lubią ekstremalnych atrakcji znajdą też coś dla siebie - wiem, że wydanie 120 zł na bilet dla osoby, która w zasadzie z niczego nie skorzysta, może wydawać się dużym wydatkiem, jednak zapewniam, że oprócz zjeżdżalni czy rollercoasterów mamy jeszcze do dyspozycji baseny, pokazy kaskaderskie, kino 7D, tatry, amfiteatry i inne atrakcje. Bilet warto kupić ze zniżką - najbardziej opłaca się wejście dwudniowe wraz z noclegiem w pobliskim Western Campie. W ogóle... WARTO! - jeźdźcie, próbujcie i doświadczajcie. Wybawiłam się za wszystkie czasu, spędziłam genialny czas i na pewno wrócę jeszcze nie raz! O Western Campie Stwierdziłam, że jeden dzień w Energylandii nie starczy nam na poznanie wszystkich atrakcji, więc zafundowałam chłopakom nocleg w prawdziwym westernowym wozie (do dyspozycji także indiańskie tipi oraz domki). Każdy miał frajdę i przeżył niesamowitą przygodę. Początkowo bałam się o to, że w nocy zastanie nas mróz, więc chciałam pakować koce, ciepłe bluzy. A jak okazało się... każdy z namiotów i wozów jest klimatyzowany. Na terenie Western Campu w wakacje odbywają się plenerowe projekcie filmowe, jest staw, są boiska, miejsce do samodzielnego grillowania, a do tego serwują przepyszne śniadanie w cenie noclegu. Przygoda idealna dla małych i dużych. Uprzedzam, że w wozach ani w tipi nie ma łazienek, ale są zlokalizowane bardzo blisko. Czyste, piękne, wykończone drewnem, osobne dla Pań i Panów. Nie ma się do czego przyczepić. Dajcie znać, czy planujecie wyjazd do Energylandii, a może już byliście i macie jakieś swoje uwagi, o których nie wspomniałam, a są dość istotne i mogą być przydatne dla innych? Koniecznie odezwijcie się w komentarzu! Dopóki słońce nie odpuszcza... korzystajcie! zapytał(a) o 14:04 PILNE! Co zabrać do Energylandii Co zabrać do Energylandii? Niedługo jadę pierwszy raz do Energylandii i mam kilka pytań bo nie mogłam nigdzie znaleźć na ten temat informacji. Czy w Energylandii w Water Parku można wypożyczyć ręczniki czy trzeba wziąć własne? I czy macie jakieś uwagi co trzeba wziąć do tego parku rozrywki? Z góry bardzo dziękuję. Odpowiedzi mbudyjk odpowiedział(a) o 16:52 Ręcznik weź swój chociaż tam jest taka duża suszarka że wrzucasz 5 zł i wchodzisz do niej. Nie bierz i nie jedz dużo słodyczy bo będzie Ci nie dobrze. Polecam wziąść mały plecak i najlepiej buty sportowe albo trampki weź też bluzę bo na kolejkach będzie Ci chłodno. Mnie np po paru kolejkach bardzo bolało gardło heh Kilkor95 odpowiedział(a) o 10:34 weź wodoodporne etui do telefonu [LINK] Uważasz, że ktoś się myli? lub Wreszcie jest i nasza opinia o tym miejscu! Na liście naszych tegorocznych atrakcji podczas wyjazdu do Zakopanego była Energylandia. Początkowo myśleliśmy, żeby pojechać tam jadąc do Zakopanego lub z niego wracając. Dobrze, że skorzystaliśmy z rad Marleny, która przekonała nas, że to nie jest rozsądny pomysł. Powód jest prosty, na zwiedzenie Parku Rozrywki i skorzystanie z jego atrakcji potrzebny jest cały dzień a zmęczenie sięga zenitu i sprawia, że włóczy się nogami po niebie ciągnąc za sobą resztę ciała :) Przynajmniej takie były nasze odczucia, kiedy byliśmy w 3 dorosłych z 4 dzieci, z których każde chciało biec w innym kierunku i znikać nam z oczu 15 razy na sekundę. Oczywiście daliśmy radę a dzieci osiągały szczęście poziomu razy milion. I nie ma co zaprzeczać, że my też świetnie się bawiliśmy. Są zdjęcia, przy których śmiałam się godzinę i nie upublicznię ich, bo pękł mi monitor, kiedy je zobaczył. Na niektórych to chyba nawet dorośli bawią się lepiej niż dzieci, ale kto nam zabroni :) Czy opinie o tym miejscu nie są przesadzone? A atrakcje w Energylandii są warte uwagi? Jeśli wybieracie się do Energylandii i chcecie, żeby pobyt był naprawdę super przygodą, mam dla was kilka wskazówek, które totalnie możecie pominąć albo przeczytać i dać znać po wyjeździe, czy wam się przydały :) 1. Nie jedźcie w weekend Każdy inny dzień jest naprawdę lepszy. Powodem są gigantyczne kolejki do każdej atrakcji. Podobno duży ruch zaczyna się już w piątek, jednak to właśnie w weekendy trzeba stać nawet półtorej godziny w kolejce do bardziej obleganych atrakcji. Jeśli jedziecie bez dzieci, można to jeszcze jakoś ciekawie spożytkować scrolując tablicę fb czy czytając książkę, ale spróbujcie sobie wyobrazić stanie w takiej kolejce z dziećmi. Wasz poziom zmęczenia wzrośnie poza skalę. My byliśmy w poniedziałek i staliśmy w jednej kolejce 10 minut, bo akurat przed nami wbiegł autokar jakiś gimnazjalistów. Już tutaj marudzenie dzieci i hasło “długo jeszcze” pojawiało się za często. Ruch przy pozostałych atrakcjach był bardzo płynny, do tego stopnia, że czasami nawet nie wychodziliśmy z kolejki, żeby przejechać się nią jeszcze raz. Podobno w weekendy nie ma na to szans. Jeśli jednak nie macie wyboru i jedziecie w weekend, uzbrójcie się w tonę cierpliwości i po prostu dobrze się bawcie. 2. Weźcie ubrania na zmianę i płaszcze przeciwdeszczowe Jadąc z dziećmi zawsze warto mieć ubrania na zmianę ale tutaj nie tylko ze względu na ich ubrudzenie. Kilka atrakcji sprawi, że wyjdziecie mokrzy. Ale nie pochlapani, tylko naprawdę mokrzy, do bielizny :) Podobno można tego uniknąć zakładając płaszcz przeciwdeszczowy, który można kupić w automacie za 5 zł, ale jeśli zobaczycie tą informację po wyjściu z kolejki, tak ja my, to albo się przebierzecie w suche ciuchy albo będziecie tak paradować, aż wyschniecie :) Jest jeszcze jedna opcja, stoją megasuszarnie, z których skorzystanie również kosztuje 5 zł. Nie sprawdzałam, czy suszą skutecznie :) 3. Przeznaczcie na taką wycieczkę cały dzień Energylandia jest otwarta od kwietnia do października w godzinach 10-18, jednak w lipcu i w sierpniu od 10 do 20. Jeśli chcecie skorzystać ze wszystkich atrakcji i nie biegać pomiędzy nimi w biegu połykając kanapki, naprawdę potrzebujecie całego dnia. Zwłaszcza z dziećmi. My byliśmy 5 godzin, za późno przyjechaliśmy i nie doszliśmy do wszystkich atrakcji. I nie było kolejek do niczego. Jeśli więc pojedziecie w weekend i sporo czasu poświęcicie na stanie w kolejkach, jest szansa, że też się nie wyrobicie. 4. Zabierzcie kogoś do pomocy, jeśli jedziecie z dziećmi To nie żart. Nie chodzi nawet o wasze zmęczenie, do tego przecież jesteście przyzwyczajeni, jeśli macie dzieci :) Ale jeśli pojedziecie sami z dziećmi, to nigdy nie pójdziecie razem jako para na żadną kolejkę czy nigdzie. Najpierw jedno zostanie z dziećmi bo drugie będzie chciało na roller coaster, później zmiana. Przyznacie, że średnia przyjemność iść samemu na atrakcję, na której myślisz, że właśnie umierasz. I to w samotności :) Fajną opcją jest już pojechanie z drugą parą z dziećmi, ale życzliwi dziadkowie czy przyjaciele będą na wagę złota. 5. Przygotujcie swój prowiant, jeśli chcecie wydać mniej Jest tutaj 16 miejsc gastronomicznych, od fast foodów, przez naleśnikarnię, kawiarnię, smażalnię ryb po pizzerie czy crazy bubble. Głodni nie wyjdziecie ale jak to w takich miejscach bywa, musicie trzymać się za portfel. Kawałek pizzy dla jednej osoby to koszt rzędu 10-15 zł (w zależności od dodatków, chociaż na tyle spory, że spokojnie się najecie i naprawdę smaczny). Dla jednej osoby to żaden koszt ale jak jedziecie całą rodziną i każdy chce pizzę, potem lody a później znowu frytki z rybą (w końcu jesteście tutaj cały dzień) to już robi się pokaźna suma. Dlatego warto zabrać swoje kanapki, tudzież inne przekąski, bo jest kilka miejsc, gdzie można się rozłożyć, na leżakach lub kocyku i zjeść. 6. Bez względu na pogodę, kolejki, ceny czy mokre ubrania, bawcie się jak dzieci. Cały Park Rozrywki jest podzielony na 5 stref, ale one dosyć płynnie się uzupełniają więc ja nawet niespecjalnie to zauważyłam. Zresztą, kupując bilet dostaniecie mapę, nie zginiecie :) Budowane są nowe atrakcje, z których ja jestem bardzo ciekawa Strefy Wodnej. Water Park ma być podobno otwarta jeszcze w tym roku. Będą w niej baseny i brodziki oraz tropikalne bary. To może być naprawdę ciekawe, ale to wtedy chyba będzie wycieczka na 2 dni :) Wstęp kosztuje 99 zł za osobę dorosłą i 49 zł za dziecko powyżej 3 lat. Niby tanio nie jest ale jak się weźmie pod uwagę mnogość atrakcji i fakt, że na wszystkim można jeździć sporo razy (oczywiście jak nie ma kolejek) to cena nie jest wygórowana. Wszędzie można płacić kartą płatniczą. Reasumując, my polecamy bardzo, dla dużych i małych. Dobrze przygotowani zniesiecie wszystko :) Zobaczcie na zdjęciach to, czego nie oddadzą słowa. Przy okazji, zobaczcie jaka niezła burza nad nami wisiała. Na szczęście tylko troszkę pokropiło a reszta poszła w inną stronę. Ktoś z was już był w Energylandii? Macie jakieś inne wnioski, które warto by dopisać do tych 6 punktów? Mam nadzieję, że zachęciłam was do spędzenia tam choć jednego dnia pełnego energii :) Coś podobnego?czyczy warto pojechać do energylandiienergylandiaenergylandia cenyenergylandia czy wartogdzie pojechać w góry z dziećminapojechaćuwagęwartoweekend z dziećmizwrócić

co warto wziąć do energylandii