WPHUB. bałtyk. + 5. Wojciech Gojke. 07-08-2018 13:08. Nad Bałtyk do Estonii czy Finlandii. Tamtejsze kurorty także przyciągają tłumy turystów. Mówiąc "jadę nad Bałtyk" mamy zazwyczaj na myśli miejscowości wypoczynkowe nad polskim morzem. Jednak owe morze jest nie tylko nasze.
Pierwsze wzmianki o złożach bursztynu nad Bałtykiem pochodzą z XII wieku. Fragment artykułu 18 ciekawostek o bursztynie Nie ustalono jednoznacznie z jakiego gatunku drzewa pochodziła żywica, z której powstał bursztyn bałtycki.
Turysta znalazł wielki bursztyn nad Bałtykiem. Pan Jan Stanisław pochwalił się znalezionym bursztynem na facebookowej grupie "Kocham morze". Znalazł go po sztormie na Bałtyku, na plaży w miejscowości Dębina w gminie Ustka. Zdjęcie zostało również udostępnione na stronie Lubuscy Łowcy Burz, gdzie zebrało ponad 2,5 tysiąca reakcji.
Największe stężenie jodu występuje w wietrzną, wręcz sztormową pogodę. Najlepszy czas, by przyswoić jak najwięcej jodu to jesień, zima i wiosna. Spędzanie upalnego lata nad Bałtykiem nie wzbogaci nas więc zbytnio w jod. Najwięcej jodu utrzymuje się tuż nad brzegiem morza, do ok. 200-300 metrów od linii brzegowej.
WPHUB. estonia. + 5. Magda Bukowska. 29-03-2019 13:28. Nadmorskie perełki. Najpiękniejsze miejsca nad Bałtykiem od Polski do Estonii. Dostęp do Morza Bałtyckiego ma aż 9 państw. W każdym z nich kryją się miejsca warte odkrycia, piękne, niezwykłe, pozwalające poznać morską rzeczywistość z bardzo różnych perspektyw.
Branża turystyczna szacuje, że nad Bałtyk przyjechało mniej turystów. Nad Bałtykiem już dawno tak nie było. Nawet w pandemii przedsiębiorcy tak nie narzekali. Data utworzenia: 25 lipca
4NMom. Polacy i nie tylko oni chętnie wybierają się co roku nad morze aby odpocząć. Ten kierunek cieszy się bardzo duża popularnością. Wiele osób rezerwuje noclegi nad morzem na wczasy z rodziną jeszcze na przełomie listopada i grudnia. W lipcu, czyli w pełni sezonu letniego trudno znaleźć nocleg. Co nas tak kręci na polskim Wybrzeżu? Przeczytajcie a dowiecie się za co tak bardzo Polacy kochają wakacje nad morzem. Cudowne, piękne plaże, z miękkim drobnym czystym i wspaniałym piaskiem. Plaża nad Bałtykiem Plaże w Polsce nie mają sobie równych. Pokryte jasnym drobnym przyjemnym w dotyku ciepłym piaskiem plaże sprawiają, że na samo ich wspomnienie uśmiechamy się i zwyczajnie chcemy na nich leżeć i się wygrzewać. Zabawa takim piaskiem nawet dorosłym sprawia mnóstwo frajdy. Nasze plaże są też bezpiecznie. Łagodne wejście do morza i brak kamieni sprawia że to idealna piaskownica dla małych dzieci. Jedna z internautek na pytanie co ją skłoniło do wyboru wakacji nad Bałtykiem wypowiedziała się tak: “Od 9-ciu lat polskie morze – bo cudny piasek, bo piękne morze, bo wyjątkowy klimat (miejscówka niezbyt zaludniona), bo dzieci uwielbiają, bo mnóstwo ścieżek rowerowych, bo to już taka nasza tradycja:)” 2. Złoto Bałtyku. Bursztyn. Bursztyn znajdziemy tylko nad morzem Bałtyckim. Jego zdrowotne właściwości, piękno i ogromną wartość doceniali już starożytni. Pamiątki z bursztynu W niektórych wypadkach gram bursztynu jest cenniejszy niż gram złota. Bursztyn to kamień, który w jubilerstwie jest wysoce pożądanym surowcem. Jednym z najchętniej przywożonych pamiątek z wakacji nad Bałtykiem jest własnie Bursztyn. Co ciekawsze, każdy może samodzielnie spróbować go znaleźć i zabawić się w poszukiwacza skarbów na plaży, warto to robić rano, a największe szanse możecie mieć tuż po sztormie i burzy. Warto też odwiedzić muzeum Bursztynu, które znajduje się np. w Kołobrzegu, Gdańsku, Łebie, Jarosławcu, Stegnie i wielu wielu innych miejscowościach nad morzem. 3. Wyjątkowy mikroklimat i cały ten JOD. Polsce już od blisko 20 lat sól kuchenna jest wzbogacana o jod, ponieważ jego niedobór może wiązać się z poważnymi kłopotami ze zdrowiem. Słowiński Park Narodowy. To, że jod pozytywnie wpływa na nasz organizm odkryto już dawno. Chociaż najlepiej wchłania się jesienią podczas wichur i sztormów, to również latem w powietrzu nie brakuje tego pierwiastka. Co ciekawe, jod wchłania się także podczas kąpieli morskich. Dlatego wielu świadomych rodziców i starszych osób wybiera właśnie wakacje nad Bałtykiem traktując je również jako inwestycję w zdrowie swoje i najbliższych Tak wypowiadają się mamy, które chętnie zabierają dzieci na wakacje nad morzem: “Kocham polskie morze, gdybym mogła to bym się tam przeprowadziła na stałe. Do tego liczyliśmy na jakiś bonus do odporności dla ciągle chorującej córy” “Polskie Morze w październiku – ze względu na jod.” 4. Swoboda. Tu jestem u siebie. Deptak w Sopocie W Polsce wielu z nas czuje się swobodnie: brak niepotrzebnego stresu związanego z komunikacją i formalnościami w razie nieprzyjemności, wypadku choroby czy innego trudnego zdarzenia losowego. U siebie czujemy się pewniej i swojsko. “ Nad morze – Darłowo. Bo mieszkamy w górach, więc morze to dla nas atrakcja 😉 poza tym jod i te sprawy, zmiana klimatu. Nie pojechaliśmy za granicę, bo w razie czego wolę mieć dostęp do lekarzy, którzy mówią po polsku (…).” 5. Kameralność, cisza i spokój, ekonomia oraz ekologia Bardzo wiele osób planując wczasy z rodziną szuka mało zatłoczonych miejsc. Okazuje się, że takie nieodkryte miejsca wciąż można znaleźć nad morzem. Chociaż w wiadomościach latem straszą na temat zatłoczonych plaż, mamy dla Was też dobrą informację: tych tłumów da się uniknąć. Wystarczy tylko wybrać kameralne, małe miejscowości nad Bałtykiem, które urokiem i spokojem zapewnią relaks zestresowanym turystom. Jedna z internautek ujęła to w ten sposób: “Ja pojechałam na wieś koło Białogóry. W Polsce mi łatwiej znaleźć „dzikie” miejsca, bez straganów i komercji i tam było właśnie tak! Szeroka plaża, mało ludzi, przyroda, spokój i cisza! Drugim argumentem byli znajomi z dziećmi- nad Polskim morzem było nam łatwiej się umówić na wspólny wyjazd, bardziej „po drodze””. 6. Ogromny Sentyment. Naukowcy twierdzą, że niektóre zapachy mogą budzić wspomnienia nawet sprzed wielu lat. Przypominasz sobie jak pachnie morskie powietrze? Wspomnienia z dzieciństwa są bezcenne Okazuje się że często wracamy do miejsc, w które jeździliśmy jako dzieci z rodzicami, ze znajomymi, lub na kolonie. Z chęcią i nostalgią wracamy do miejsc, z którymi związani jesteśmy pięknymi wspomnieniami. Często chcemy naszym dzieciom pokazać coś, co nas urzekło kiedy sami byliśmy dziećmi. Jedna z internautek tak się wypowiedziała na ten temat: “Bo mam takie miejsce nad morzem, które odwiedzam co roku od 11 roku życia i jak tam nie pojadę, to mi źle” Z kolei inna wyraziła się w tern sposób: “byłam nad Bałtykiem, bo blisko, pociągiem można dojechać, jechałam z dziećmi sam więc transport na miejsce był istotny. Poza tym z sentymentu – pojechałam w miejsce gdzie byłam z rodzicami na wakacjach ćwierć wieku temu” 7. Wygodne noclegi, wspaniali gospodarze, W turystyce co rusz pojawiają się nowe trendy. Gospodarze wciąż uczą się, jak przyjmować gości po królewsku i dziś widać tego rezultaty. Okazuje się, że baza noclegowa, atrakcje w okolicy i sympatyczni gospodarze są jedną z najlepszych wizytówek wczasów w Polsce. Zobaczcie sami jaki jest szoroki wybór ofert w 2022r domki nad morzem Domki drewniane blisko plaży w Dźwirzynie Powodów, dla których lubimy wczasy nad morzem, jest naprawdę sporo. Zdecydowana większość osób podkreśla, że w Polsce jest pięknie. Możemy być dumni z cudownych plaż i rewelacyjnych widoków. Bardzo ważna jest też infrastruktura i szeroka oferta noclegowa: domki letniskowe nad morzem – blisko plaży, noclegi z basenem nad morzem, komfortowe apartamenty i pensjonaty. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Ile ma lat, tego nie wie nikt. Można jednak założyć, że ponad 45 milionów! Na ziemiach nadwiślańskich obrabiano go już tysiące lat temu, a i dziś nie brakuje jego pasjonatów. Bursztyn – Złoto Pomorza, wielki bałtycki skarb, chluba Gdańska. „Bursztyn do nas mówi”, przekonuje Zbigniew Strzelczyk, gdański bursztyniarz. Jego galeria bursztynu i pracownia przy Długim Pobrzeżu aż mieni się od brązowo-złotych barw. „O, tutaj widać bryłkę bursztynu z negatywowym odciskiem drzewa. Tu z kolei mamy ślady łapy jakiegoś zwierzęcia”, opowiada artysta i rzemieślnik. A Zbigniew Strzelczyk wiedzę ma ogromną, bo bursztynem zajmuje się od 45 lat. Z. Strzelczyk przy pracy nad bursztynem, fot. Mateusz Ochocki Skąd się wziął bursztyn na Pomorzu? Zbigniew Strzelczyk: Prawda jest taka, że bursztyn bałtycki, bo dziś tak na niego mówimy, nie miał żadnego związku z Bałtykiem. Bursztyn bałtycki ma co najmniej 45 milionów lat, zaś Bałtyk dopiero około 18 tysięcy! Złoża bursztynu bałtyckiego występują od regionu Morza Bałtyckiego, szczególnie tego południowego i południowo-wschodniego, przez województwo zachodniopomorskie, Kurpie, Lubelszczyznę, do Równego na Ukrainie. Ta linia oznacza rynnę polodowcową, bo właśnie lodowiec ten bursztyn tutaj przyniósł i osadził. Skąd? Nie wiemy. Ile lat temu? Możemy się tylko domyślać na podstawie wieku złoża geologicznego, w którym bursztyn tutaj występuje. A to złoże geologowie oceniają na wiek od 45 do 75 milionów lat. W związku z tym, dla bezpieczeństwa datowania bursztynu, mówimy, że bursztyn bałtycki jest nie młodszy niż 45 milionów lat. A czy możemy określić jak bogate złoża bursztynu mamy na Pomorzu? Zbigniew Strzelczyk: Trudno powiedzieć, ponieważ nie było badań całościowych złóż bursztynu na tym terenie… Naturalne piękno złota pomorza, fot. Mateusz Ochocki Ale turysta spacerujący brzegiem morza można znaleźć bryłkę na plaży? Zbigniew Strzelczyk: Oczywiście, że tak może się zdarzyć. Szczególnie pod koniec sztormów albo po sztormie. Niemniej, żeby tak się stało, bardzo ważny jest kierunek wiatru. Musi on być północno-wschodni. Fale morskie nawiewają wodorosty, wśród których niesiony jest bursztyn. Dzieje się tak dlatego, że ciężar właściwy bursztynu jest niewiele większy od ciężaru właściwego wody morskiej. Jeśli dodamy do tego roślinność i siłę falowania, to efekt jest taki, że bursztyn wyrzucany jest na plażę. Pan u siebie w pracowni wykorzystuje tylko bursztyn bałtycki? Zbigniew Strzelczyk: Tak. Ja korzystam tylko i wyłącznie z bursztynu bałtyckiego. To jest żywica, a oceniamy to po twardości i po ilości kwasu bursztynowego, jeśli nie najstarsza, to jedna z najstarszych na Ziemi. Ma przede wszystkim przepiękne, bogate przebarwienia, czego inne żywice nie posiadają. Bursztyn bałtycki, fot. Mateusz Ochocki Na stole w pana pracowni widzę różne kolory bursztynu – piwny albo mleczny. To naturalne kolory czy efekty obróbki? Zbigniew Strzelczyk: Ja barw bursztynu nie poprawiam. W naszyjniku czy bransolecie dobieram tylko kolorystycznie w pary kawałki o różnym przebarwieniu. Bursztyn przezroczysty różni się od nieprzezroczystego tym, że w nieprzezroczystym występują pęcherzyki powietrza. Im więcej tego powietrza, tym bielszy bursztyn. Łatwo to sprawdzić. Bursztyn biały pływa w zwykłej wodzie, przezroczysty tonie. Niektórzy twierdzą, że bursztyn biały to bursztyn królewski, starszy. Ale to nieprawda! Tutaj mamy przykład – bryłka bursztynu przecięta na pół. Widać tu elementy bursztynu przezroczystego i nieprzezroczystego. Występują w jednym kawałku, a więc ich jakość jest taka sama. Mają też tyle samo lat. Jakie mamy metody podejścia do bursztynu? Zbigniew Strzelczyk: Konkretna bryłka potrafi nam podpowiedzieć, co z niej wykonać. Sugeruje nam to swoim kształtem czy barwą. Ale bursztyn mówi tylko do tych, którzy chcą go słuchać, którzy są pokorni. Ten materiał potrafi się odwdzięczyć, ale niepokornych potrafi bardzo mocno dotknąć. W pracowni bursztynu Z. Strzelczyka, fot. Mateusz Ochocki Druga metoda zakłada, że mamy projekt i szukamy do niego konkretnej bryłki bursztynu. Nie może być ona zbyt duża, ponieważ wtedy będziemy mieć zbyt duże straty przy szlifowaniu. Bryłka musi mieć przebarwienia, takie jakie sobie założyliśmy. Jeszcze raz powtórzę: w stosunku do bursztynu trzeba mieć dużo pokory. Potrafi on się bowiem zrewanżować przepięknymi barwami, bardzo ładną kompozycją, absolutnie przypadkową, którą później klient zaakceptuje. Ale brak pokory to utrata tych walorów barwnych, a co gorsze, utrata inkluzji! Bo przecież w bursztynie zdarzają się inkluzje. Kawałek o wartości 50 zł po znalezieniu w nim inkluzji będzie wart 1000 zł. A więc pokora ma swój wymiar finansowy. Jak wygląda klasyczny proces obróbki bryłki bursztynu? Zbigniew Strzelczyk: Załóżmy, że mam bryłkę, którą do galerii przyniósł mi turysta. Znalazł ją na plaży. Przede wszystkim musimy sprawdzić, czy jest to prawdziwy bursztyn, a nie krzemień czy kwarc. Gdy już wiemy, że to bursztyn, klient pyta, co mogę z takiej bryłki stworzyć. Często zdarza się, że zabieram turystę na zaplecze galerii, do mojej pracowni, siadamy koło szlifierek i, zgodnie z sugestiami moim i klienta, wykonuję coś, co będzie później cieszyć oko. Obróbka bursztynu, fot. Mateusz Ochocki Obróbka bursztynu to cięcie przy pomocy piły. Niemniej stosuję je bardzo rzadko. Staram się wybierać jeden kawałek, z którego tworzę coś konkretnego. Szlifuję papierami ściernymi i to w dwóch, trzech etapach. Następnie chodzi o wstępne nadanie kształtu, jego wygładzanie, wstępne polerowanie i finalne polerowanie, ewentualnie wykonanie otworu, żeby można było ten kawałek bursztynu powiesić na przykład na rzemieniu. Mówi się, że bursztyn to złoto Pomorza, nasz największy skarb… Zbigniew Strzelczyk: Do niedawna nazywano bursztyn „złotem Bałtyku”, a potem „złotem północy”. To bardzo ważny element w życiu, kulturze, rozwoju tego regionu, co nastąpiło wskutek kontaktów z kupcami, którzy przyjeżdżali z południa Europy. Współcześnie mówimy o Pliniuszu Młodszym i jego notatkach o wyprawach z terenu dzisiejszych Włoch. Po bursztyn nad Bałtyk przyjeżdżano w karawanach. Decydowano się na takie odległe podróże, ponieważ bursztyn występował tylko tutaj. Nie wydobywano go w kopalni, a znajdowano na plaży. Różne kolory bursztynu, fot. Mateusz Ochocki Jego właściwości poznano dużo wcześniej. Przypomnę, że starogrecka nazwa bursztynu to elektron (od właściwości elektrostatycznych, które są bardzo ważne dla osoby noszącej bursztyn). Dzięki zawartości kwasu bursztynowego i kontaktu bursztynu z mocnym alkoholem, uzyskujemy nalewkę (nie nadaje się do picia) do celów leczniczych, do inhalacji, do stosowania kompresów na stawy i leczenia innych przypadłości. Te właściwości bursztynu legły u podstaw zainteresowania nim. W związku z tym, że na Pomorze przyjeżdżali ludzie z kultury o wiele wyższej niż ta, którą reprezentowali miejscowi, następował tu szybki rozwój intelektualny, a co za tym idzie, rozwój narzędzi i naczyń. Już Homer w „Odysei” przywołuje bursztyn i to trzykrotnie, zaraz po złocie przed srebrem i słoniową kością. Już wtedy bursztyn był cennym materiałem. Dziś bursztyn nadal jest bardzo popularny, choć w XXI wieku jego forma jest już nieco inna… Zbigniew Strzelczyk: Bursztyn jest bardzo ważnym elementem rozwoju społeczności, ale poza tym jest pięknym, bardzo starym materiałem stosowanym w jubilerstwie. Właściwości i chęć noszenia bursztynu oraz chęć raczenia się pięknymi przedmiotami wykonanymi z bursztynu spowodowała popyt na te wyroby. Od wielu pokoleń mamy zainteresowanie bursztynem, ale jego renesans nastąpił po zmianach gospodarczych w 1989 roku, kiedy uwolniono zawód bursztyniarza i otwarto możliwości otwierania firm. W Gdańsku mamy targi Amberif, największe targi bursztynu na świecie, gdzie każdego roku przyjeżdża kilka tysięcy kupców z całego świata, gdzie wystawia się kilkuset producentów. Co ciekawe, producenci konkurują ze sobą nie tylko ceną, ale również nowoczesnymi projektami i designem. Przestało już obowiązywać powiedzenie, że bursztyn to materiał „babciny”. Dziś bursztyn to kolorowa biżuteria z nowoczesnym designem, którą bardzo chętnie kupują młodzi ludzie.
WIĘCEJ Gdzie zbierać bursztyn nad Bałykiem – cenne wskazówkiGdzie zbierać bursztyn nad Bałtykiem? Jak rozpoznać, że trafiliśmy właśnie na niego? Skarb Bałtyku, tygrysia dusza, morskie złoto… Bursztyn (bo o nim mowa) znany był przez tysiące lat pod różnymi nazwami. Niezmiennie zachwyca historią swojego pochodzenia, różnorodnością odmian oraz ognistą barwą. Ten szlachetny surowiec można kupić w każdej nadmorskiej miejscowości w naszym kraju lub znaleźć podczas spaceru na zbierać bursztyn nad Bałtykiem?Bursztyn to kopalna żywica, składająca się z węgla, tlenu i wodoru. Ten bałtycki, pochodzi z żywicy sosny – 40 milionów lat temu nasze morze porośnięte było bowiem gęstym lasem. Nie jest to kamień, a raczej skamielina. Bardzo często można znaleźć w nim zatopione części roślin, insekty, małe kręgowce, wygląda bursztyn prosto z morza? Nie zawsze przypomina złotobrunatne, błyszczące szkiełko, które znamy ze straganów z biżuterią. Może być pokryty korą, matowy, ciemnobrązowy i porowaty. Dopiero po obróbce pokaże swoje piękno. Własnoręcznie znaleziony jantar to wartościowa pamiątka znad morza. Cieszy jeszcze bardziej niż ten kupiony. Gdzie najłatwiej znaleźć bursztyn? Oczywiście na plaży!Skarb z głębin morzaBryłki bursztynu zostają wyrzucone na brzeg dzięki sztormowym falom. Dlatego najlepiej jest wybrać się na poszukiwania wczesną wiosną lub jesienią, gdy pogoda sprzyja silnym wiatrom. Niespokojne morze zostawia wtedy na plaży nie tylko wodorosty, patyki i śmieci… Bursztyn, kiedy zbierać, aby mieć największe szanse? W okresie pomiędzy listopadem a kwietniem. Podczas spaceru warto obserwować mewy, które zazwyczaj krążą nad skupiskiem wodorostów, w poszukiwaniu pożywienia. Co ważne, nie wszystkie nadmorskie miejscowości dają jednakowe szanse na znalezienie skarbu. Gdzie najłatwiej znaleźć bursztyn? Polecane są: mała wieś Jantar (nazwa nie jest przypadkiem), Stegna, Sztutowo, Wyspa Sobieszewska (Gdańsk), Ustka. Jak legalnie zbierać bursztyn to tylko tam! Trzeba wiedzieć, że można to robić tylko własnoręcznie, bez użycia kopiących w piachu maszyn. Zakazane jest natomiast zabieranie jantaru z lasów, klifów oraz terenów Słowińskiego Parku rozpoznać bursztyn na plażyGdzie zbierać bursztyn nad Bałtykiem już wiadomo. Zanim jednak zaczniemy cieszyć się ze znaleziska, warto przeprowadzić kilka eksperymentów, aby zweryfikować jego autentyczność. Jak rozpoznać bursztyn na plaży w prosty sposób? Przede wszystkim pocierając go energicznie o bawełniany materiał przez 20 sekund. Autentyczny jantar ma właściwości elektrostatyczne, więc na pewno przyciągnie do siebie włosy czy drobinki chusteczki higienicznej. Będąc już w hotelu/domu można wykonać test metodą solankową. Do małego naczynia należy nalać wodę z dodatkiem kilku łyżek soli i włożyć do niego znaleziony bursztyn. Prawdziwy okaz będzie się unosić na powierzchni, a wszystko inne opadnie na dno! Jak wygląda bursztyn prosto z morza? Na pewno nie tak pięknie, jak ten wyczyszczony i wypolerowany. Bardzo łatwo można go pomylić z innym kamieniem lub plastikowym odpadem. A szkoda by było stracić tak drogocenną pamiątkę! Poprzedni artykuł Następny artykuł Mogą Cię zainteresować
Wakacje w pełni, a na nadbałtyckich plażach nie brakuje amatorów wypoczynku nad morzem. Pierwsi wczasowicze pojawiają się na miejscu jeszcze przed godziną 8 rano. Niewielu może jednak dorównać „mistrzowi”, którego przyłapały kamery w Mielnie. Parawany to dla wielu osób obowiązkowy element wyposażenia plażowego. Nietrudno więc dziwić się, że w sezonie wybrzeże Bałtyku mieni się w najróżniejszych kolorach. O ile zastosowanie parawanu jako osłony przed wiatrem nie budzi większych wątpliwości, o tyle wygradzanie „prywatnych” części plaży przy jego użyciu prowadzi do wielu nerwowych sytuacji. Król parawaningu nad Bałtykiem. Kamery przyłapały go w Mielnie Właśnie ten drugi typ plażowicza irytuje wiele osób wypoczywających nad Bałtykiem. W momencie, kiedy na plaży panuje ścisk, rozbijanie kilkunastometrowego parawanu tylko po to, żeby dwie osoby mogły cieszyć się „prywatną” plażą, nie jest mile widzianym zachowaniem. Wiele osób nie robi sobie nic z powszechnej krytyki takiego zachowania. Idealnym dowodem na to jest plażowicz, który w czwartek rozbił parawan w Mielnie. Wszystko uwiecznił monitoring, który na żywo pokazuje sytuację na plaży. Zrzut ekranu z nagrania trafił do sieci i błyskawicznie stał się hitem. Czytaj też:Tłumy na plaży w Łebie. „Parawaning” również na innych plażach nad Bałtykiem O której na plażę? Najlepsze miejsca nad Bałtykiem rezerwuje się już o 8 rano Walka o najlepsze miejsca na bałtyckich plażach nie jest łatwa. Plażowicz z Mielna swój kilkunastometrowy parawan najpewniej rozbił między godziną 8 a 10 rano (kilka minut po godzinie 10 zażywał już kąpieli słonecznych). Warto wiedzieć, że Mielno nie jest pod tym względem wyjątkiem. Obserwując kamery online widać wyraźnie, że pierwsze parawany w wielu miejscach rozbijane są już o godzinie 8 rano. Kilka pokaźnych fragmentów plaży jeszcze przed tą godziną w poniedziałek „zarezerwowali” wczasowicze w Sarbinowie. Wczesnym rankiem swój parawan rozbił również wczasowicz w Łebie. Jak widać, miłośników plażowania nie wystraszyły nawet niepewne prognozy pogody. Według meteorologów poniedziałek ma być dniem ciepłym, ponieważ po południu termometry wskażą nawet 31 st. C, ale pochmurnym. W kolejnych dniach prognozowane jest ochłodzenie. Czytaj też:Polaków wakacje zemsty. „Mamy ruch mniejszy o połowę”
Bursztyn Bałtycki nazywany jest zazwyczaj sukcynitem, używa się również nazwy pochodzącej ze starosłowiańskiego jantar, bursztyn natomiast to nazwa pochodząca z języka niemieckiego, oznaczająca płonący kamień. W związku z tym, że polskie wybrzeże było przez lata ściśle związane z ludnością niemieckojęzyczną, właśnie ta ostatnia nazwa przyjęła się najszybciej. Obecnie bursztyn powszechnie jest używany do produkcji biżuterii, rzadziej jako ciekawostkę stosuje się nalewki z bursztynu, mające właściwości lecznicze i ochronne dla ludzkiego organizmu. Bursztyn można znaleźć w postaci nieregularnych grudek w odcieniach koloru żółtego, białego, czerwonego i brunatnego – im ciemniejszy kamień, tym dłużej podlegał procesowi utleniania. Spotykając się z bursztynami w kolorze zielonym, należy pamiętać, że jest to wyrób sztuczny lub specjalnie przetwarzany. Największe skupiska tej cennej żywicy znajdują się w okolicy Gdańska, dlatego miedzy innymi właśnie to miasto jest stolicą polskiego bursztynnictwa. Odwiedzając największe miasto wybrzeża, warto zajrzeć do Muzeum Bursztynu otwartego na Gdańskiej Starówce w budynku Barbakanu. Na kilku kondygnacjach można obejrzeć początki bursztynu, wydobycie aż po współczesne instalacje z udziałem jantaru, poprzez dzieła wybitnych jubilerów – szkatuły, ołtarzyki i misterną biżuterię z dawnych czasów. Reszta polskiego wybrzeża może pochwalić się małym muzeum otwartym w szkole podstawowej w Jantarze, gdzie gospodarze prezentują oryginalne wyroby, ryciny i stare fotografie. Na gdańskiej Starówce każdy turysta może znaleźć coś dla siebie wśród precjoz bursztynowych, w licznie zgromadzonych tam sklepikach z pamiątkami i wyrobami jubilerskimi. Najczęściej bursztyn można spotkać na polskim wybrzeżu od maja do września, w sezonie wakacyjnym, na straganach w pobliżu każdej plaży. Jeżeli jednak chcemy samemu nazbierać jantaru do rodzinnej kolekcji, radzimy wybrać się na plażę po zimowej burzy lub sztormie letnim, kiedy to ukryte na dnie Bałtyku kamienie podrywają się do góry i niesione przez fale docierają do złotych plaż polskiego wybrzeża. Ludzie nie byliby ludźmi, gdyby nie wymyślili sposobów na oszukanie natury i stworzenie pięknych rzeczy w sposób syntetyczny. Również jantar doczekał się swego sztucznego odpowiednika. Wystarczy zmieszać białko jaja kurzego, olej lniany, gumę arabska i barwnik, by cieszyć się doskonałą imitacją według jezuity z Braniewa Wojciecha Tylkowskiego. Co powinien wiedzieć turysta, wystrzegający się podróbek cwanych handlarzy? Najtrudniej podrobić duże kawałki bursztynu, gdyż najłatwiej można sprawdzić ich autentyczność. Wyroby z małymi kawałkami jantaru są trudne do rozpoznania. Produkuje się bursztyn z plastiku, który również, po potarciu, ma właściwości przyciągające, więc ta metoda staje się mało skuteczna. Znawcy tematu twierdzą, że nie można sprawdzić autentyczności bursztynu, bez konieczności uszkodzenia wyrobu. Można jedynie podgrzewać rzekomy bursztyn bezpośrednio nad ogniem – prawdziwy bursztyn powinien pozostać nienaruszony. Jedynym, w miarę skutecznym sposobem uniknięcia podróbek jest kupowanie wyrobów jubilerskich w renomowanych, sprawdzonych sklepach. W sklepikach w kurortach warto zwrócić uwagę na cenę, im wyższa, tym bardziej szlachetny wyrób. W trakcie spacerowych poszukiwań jantaru na plażach Bałtyku, można trafić na bursztyn z inkluzją – zatopionym w bursztynie owadzie, roślinie, częściej kawałku kory. Niezwykle rzadkimi przypadkami są zatopione w jantarze jaszczurki. Na świecie znaleziono dotychczas tylko kilka takich rarytasów, turysta który zawita do Gdańska będzie miał szanse obejrzeć taki okaz inkluzji we wspomnianym muzeum.
bursztyn nie tylko nad bałtykiem